Samobójca – Agnieszka Ziętarska

Pisanie jest jej pasją. Uwielbia czytać i nie wyobraża sobie świata bez odrobiny magii.

Uwielbiam czytać fantastykę młodzieżową. Sięgam po większość pojawiających się na polskim rynku wydawniczym tytułów. Nie zawsze jednak jestem zachwycona tym, co trafia w moje ręce. Jak sytuacja wygląda w przypadku „Samobójcy”, książki spod pióra absolwentki Wydziału Architektury i Urbanistyki na Politechnice Gdańskiej, Agnieszki Ziętarskiej? 

Flora ma dopiero naście lat, a już w życiu doświadczyła zbyt wiele smutku. Po śmierci brata jej jedynym wsparciem stał się terapeuta, który ani trochę nie potrafił jej pomóc. Brak zrozumienia i zbyt duże wymagania ze strony rodziców zapędzają Florę na skraj przepaści. Dziewczyna nie ma również przyjaciół, w których mogłaby szukać oparcia. Jej życie jest beznadziejne i wydaje się przesądzone, do czasu aż pojawia się w nim tajemniczy chłopak, o imieniu Felis. On jednak skrywa nie jedną tajemnicę i być może również nie będzie w stanie w żaden sposób pomóc Florze. 

Powieść jest dobrze napisana i wciągająca. Akcja z początku nie toczy się zbyt wartko, ale fabuła jest przemyślana i ciekawa. Wydarzenia obserwujemy naprzemiennie z punktu widzenia dwójki głównych bohaterów Flory i Felisa. Sprawia to, że jako czytelnicy od razu zagłębiamy się w fantastyczny świat Felisa i poznajemy jego rolę w życiu nowo spotkanej dziewczyny. Postacie w pewnym momencie zaczyna łączyć niezwykła, cudownie opisana więź. Z przyjemnością śledzi się ich losy i wraz z nimi poznaje nowych bohaterów powieści (a jest ich prawdziwa mnogość). 

Niestety, mimo świetnej roboty ze strony Autorki, wydawnictwo zupełnie się nie popisało. Nie mam pojęcia, kto odpowiada za korektę książki, ponieważ nie został wyszczególniony w składzie redakcyjnym, ale tylu błędów naprawdę dawno w żadnej powieści nie widziałam. Literówki, łączone wyrazy, powtórzenia są gośćmi prawie na każdej stronie. Kilkukrotnie sprawdzałam, czy w moje ręce oby na pewno nie trafił egzemplarz recenzencki przed ostateczną korektą i łamaniem, ale nie. Nic na to nie wskazuje. 

Podsumowując: „Samobójca” (wbrew temu, co sugeruje tytuł) to śliczna książka, w której nie brakuje przyjaźni, miłości i poświęcenia. Poruszane są także rodzinne problemy i tematyka przepaści międzypokoleniowej. Fabuła powieści jest interesująca i dobrze przemyślana, historia wciąga, a bohaterów bez trudu można polubić. Niecierpliwie czekam na kolejny tom, gdyż jestem ogromnie ciekawa, co wydarzy się dalej. Polecam! To naprawdę doskonały debiut! 

Za udostępnienie egzemplarza dziękuję Autorce!

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

12 komentarzy

  1. Odpowiedz

    toukie

    1 marca 2019

    Tytuł sprzeczny z treścią 🙂 jestem ciekawa tego, co kryje się wewnątrz książki.

  2. Odpowiedz

    Meg Sheti

    2 marca 2019

    Ogółem już niejednokrotnie widziałam gdzieś tę powieść, ale nie jest to takie moje must read. Może jak się pojawi w bibliotece to wtedy się skuszę 🙂

  3. Odpowiedz

    Agnieszka (Czytomaniaczka)

    2 marca 2019

    Miałam ją w planach, ale skoro jest w niej aż tyle błędów to jednak odpuszczę. Może gdy będzie drugie wydanie (o ile będzie) to się skuszę przeczytać.

  4. Odpowiedz

    Aleksandra_B

    3 marca 2019

    Właśnie to mnie irytuje w niektórych wydawnictwach – niekiedy żądają za daną książkę ponad trzydzieści złotych, a później, zamiast skupiać się na tekście, widzi się multum literówek, błędów ortograficznych lub zbędnych łączeń wyrazów. I historia może być wspaniała, zachwycać, ale i tak te paskudztwa siedzą w głowie.
    Książka wydaje mi się ciekawa, piszesz o niej dość pozytywnie, ale jednak jestem z natury człowiekiem, który zwraca sporą uwagę na poprawność językową. Dlatego jeszcze pomyślę, czy dam jej szansę.

  5. Odpowiedz

    Marysia K

    3 marca 2019

    Widzę że fabularnie to udany debiut autorki, ja sama za tym gatunkiem nie przepadam ale wiem komu polecić 🙂

  6. Odpowiedz

    Bookendorfina Izabela Pycio

    3 marca 2019

    Tym razem odpuszczę przygodę czytelniczą, mnogość literówek potrafi zniechęcić.

  7. Odpowiedz

    Dagmara

    3 marca 2019

    Nie moje tematy, fantastyka nawet w ciekawej odsłonie mnie nie pociąga. Szkoda, że literówki na pewno przeszkadza to w czytaniu, ja jestem bardzo wyczulona pewnie przez to nie udałoby by mi się przebrnąć

  8. Odpowiedz

    Beata Herbata

    3 marca 2019

    Jak to nie należy sugerować się tytułem 😉

  9. Odpowiedz

    Zołza z kitką

    3 marca 2019

    Fantastyka to na ogół nie moja bajka – chociaż w ubiegłym roku zachwyciłam się serią „Kwiat paproci”! 🙂

  10. Odpowiedz

    Monika Kilijańska

    3 marca 2019

    A już myślałam, ze będzie to jakiś dramat. Ale jak fantasy, i to jeszcze polskie, to biorę!

  11. Odpowiedz

    Monika Jędrzejewska

    4 marca 2019

    Chociaż opis fabuły bardzo mnie zainteresował, bo lubię dobrą literaturę młodzieżową, to brak korekty sprawia, że niestety nie sięgnę po książkę. Strasznie irytują mnie błędy w powieściach i wiem, że zepsułyby mi całą radość z czytania.

  12. Odpowiedz

    mrs_cholera

    4 marca 2019

    Mam ten tytuł na półce, muszę go nadrobić 🙂

Leave a Reply to Bookendorfina Izabela Pycio / Cancel Reply

RELATED POSTS