Przekleństwo Soni – Kathryn Purdie

 – Wierzę, że sami stanowimy o własnym losie – powiedziałam jak zawsze z uporem. Lepsze to, niż pozwolić, by serce mi pękło. – Nikt nie ma prawa dyktować nam, kim jesteśmy ani czym możemy się stać. Wydawało mi się, że też w to wierzysz, że o to właśnie walczysz.

Równouprawnienie i wolność wyborów to rzeczy, o które kobiety walczą od wieków. Przeraża mnie wizja bycia zmuszonym przez społeczeństwo do takiej, a nie innej roli. Nie chcemy tańczyć, jak nam zagrają. Takiego losu nie chciała również Sonia, bohaterka powieści spod pióra Kathryn Purdie „Przekleństwo Soni”.

Szczegółowe informacje
Autor: Kathryn Purdie
Wydawnictwo: Otwarte / Moondrive
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 448
ISBN: 9788375153934

Auroczułe to dziewczęta, które posiadają niezwykłą umiejętność. Potrafią wyczuwać emocje innych osób. Sonia jednak jest jeszcze bardziej wyjątkowa. Czuje emocje zwierząt i zmarłych, nawet gdy ma kontakt jedynie z odrobiną krwi. Jeszcze długo miała pozostać w klasztorze, w którym pobierała nauki, ale tragiczny w skutkach pożar odmienił jej los. Starsze i lepiej przygotowane autorczułe nie żyją, a cesarz żąda, by jedna z nich, jak nakazuje obowiązek, stawiła się na dworze.

Nie da się ukryć, że powieść została zainspirowana rewolucją lutową (rosyjska rewolucja przeciwko cesarzowi Mikołajowi II Romanowowi i jego monarchii absolutnej). Oczywiście fabuła jest fantastyczna, a wydarzenia toczą się zupełnie inaczej, ale myślę, że pisarce w doskonały sposób udało się oddać nastroje ludzi. Kiedy doprowadzisz kogoś na skraj, to zwyczajnie nie ma już nic do stracenia.

Kathryn Purdie w niesamowity sposób przedstawiła również obraz szaleństwa. Valek w młodym wieku został cesarzem, a odpowiedzialność i władza, mimo że był do nich przygotowywany od najmłodszych lat, zawróciły mu w głowie. Jego wizja rzeczywistości jest niezwykle subiektywna, a pod chłodną maską cesarza ukrywa się zagubiony chłopiec, który za wszelką cenę pragnie dorównać swojemu ojcu. UWAGA SPOILER! Sceny typu: „kazałem zabić twoją przyjaciółkę, przepraszam, na pewno jakoś ci to wynagrodzę” są bezcenne.

Natomiast Sonia, to po prostu nieznająca życia, młoda dziewczyna. Jest naiwna i prostoduszna. Nie brakuje jej empatii, ale czasem zachowuje się bardzo nierozsądnie. Bohaterka znalazła się w świecie, którego nie rozumie i do którego reguł nie potrafi się dostosować. Być może właśnie te cechy skupiły na niej uwagę cesarskich braci…

„Przekleństwo Soni” to lekka powieść, w której jednak zostały poruszone bardzo poważne, zarówno historyczne, jak i aktualne, tematy. Pisarce w niezwykły sposób (przy pomocy talentu Soni) udało się oddać emocje rozszalałego tłumu. W książce realistyczna historia przeplata się z fantastyką, a mała dziewczynka znalazła się w środku ogromnego zamieszania. To wspaniale uwydatniony kontrast.

Lekturę „Przekleństwa Soni” z przyjemnością polecę wszystkim miłośnikom młodzieżowej fantastyki. To niezobowiązująca historia, która jednak jest w stanie bez trudu porwać czytelnika i wciągnąć go w intrygi cesarskiego dworu i… sam środek ludowej rewolucji.

Dziękuję!

Książkę kupić można tylko na stronie

MoondriveShop

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

4 komentarze

  1. Odpowiedz

    Książki, miłości moja.

    10 lipca 2017

    Wnioskuję, że autorce udało sie połączyć fikcję z rzeczywistością. Jestem ciekawa w jaki sposób została wykorzystana inspiracja wydarzeniami historycznymi.
    Ps. Okładka boska ????

    • Odpowiedz

      Vicky

      10 lipca 2017

      Też mi się bardzo podoba, poza tym uwielbiam grafiki reklamowe Moondrive, zawsze są cudne.

  2. Odpowiedz

    westolia

    10 lipca 2017

    Ze względu na takie sceny, jakie umieściłaś jako przykład po ostrzeżeniu o spoilerze, nie przepadam za czytaniem młodzieżówek fantasy, ale trzeba przyznać, że okładka bardzo przyciąga wzrok!

    • Odpowiedz

      Vicky

      10 lipca 2017

      Mnie się bardzo podobały. Przynajmniej raz chłopak okazujący dziewczynie zainteresowanie był antagonistą.

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS