Odrobina brokatu – Shari L. Tapscott

Nie ma takiego nieszczęścia, którego nie uratuje odrobina brokatu.

Jakie gatunki książek czytacie najchętniej? Osobiście uwielbiam powieści młodzieżowe, ale wychodzę z założenia, że powinny albo dać mi do myślenia, albo poprawiać humor. „Odrobina brokatu” to tytuł, do którego pasują obydwie te rzeczy. 

Lauren jest wyjątkowo dojrzałą jak na swój wiek licealistką. Wiedzie radosne, bezproblemowe życie, spotykając się z najlepszą przyjaciółką i prowadząc bloga DIY. Wszystko się jednak zmienia, gdy jej rodzice zapraszają do domku gościnnego kolegę sprzed lat jej starszego brata. Lauren traci dla niego głowę, a on, mimo że odwzajemnia jej uczucia, nieświadomie zmusza ją do uczestniczenia w życiu rówieśników, w taki sposób, w jaki Lauren nigdy nie chciała i w dalszym ciągu nie chce uczestniczyć. 

„Odrobina brokatu” to doskonale napisany, bardzo pozytywny, ale o dziwo nieprzesłodzony romans. Pojawia się w nim wiele zabawnych, ale również i kilka nostalgicznych scen. Zarówno Lauren, jak i Harrison to bohaterowie z klasą. Są inteligentni, pełni wdzięku i uroku osobistego. Znakomita z nich para. Nie sądziłam, że można stworzyć wciągająca książę i ciekawe zwroty akcji bez antagonistów. Myliłam się. Shari L. Tapscott się to udało. Wszystkie jej postacie są pozytywne, nawet jeżeli działają z egoistycznych pobudek, to potrafią ostatecznie przyznać się do błędu i wszystko wraca na właściwe tory. 

Czasami w powieści bywa zbyt różowo, a pisarce nie udało się uniknąć banałów, ale to bez znaczenia. Ich właśnie oczekujemy, sięgając po tego typu książkę. Urok całej historii i pięknie opisane chwile oraz pozytywni bohaterowie sprawiają, że ten banał tu pasuje i bez niego krajobraz nie byłby pełny. Zdawałoby się wówczas, że czegoś tu brakuje. Ogromnie żałuję, że nie jestem dobra w wypisywaniu cytatów. Znam za to osobę, która znalazłaby tu ich setki. Niektóre fragmenty książki są przecudowne.

Spodobał mi się pomysł, że główni bohaterowie mają wspólne zainteresowania. Mimo że Lauren są znacznie bardziej różowe i błyszczące, to jednak razem z Harrisonem potrafią się porozumieć i wspólnie spędzać czas, robiąc to, co podoba się im obydwojgu. Wyraźnie kontrastuje to ze stosunkami Lauren i jej licealnego chłopaka, który, mimo że sympatyczny, nie miał ze swoją dziewczyną zbyt wielu wspólnych zainteresowań (jeżeli w ogół jakieś miał).

Ciekawe, w jaki sposób różnica wieku postrzegana jest w Stanach Zjednoczonych. U nas licealistka umawiająca się ze studentem to nic dziwnego, zwłaszcza gdy dzieli ich różnica wieku dwóch, może trzech lat. Niestety ten wątek zupełnie do mnie nie przemówił. 

Tytuł „Odrobina brokatu” idealnie pasuje do tej książki. Opisuje cudowny klimat, w jakim została stworzona. Przyznam, że takiej powieści właśnie ostatnio mi brakowało. Jestem pod ogromnym wrażeniem, z jakim wdziękiem Shari L. Tapscott stworzyła powieść, w której nic się nie dzieje, a jednak czyta się ją z zapartym tchem. Książkę z całego serca polecam wszystkim tym, którzy zmagają się z jakimiś problemami, mają ciężki okres w życiu lub akurat są w złym humorze. „Odrobina brokatu” to lektura, która niezwykle pozytywnie wpływa na nastrój czytelnika. Niecierpliwie czekam na kolejny tom serii „Odrobina blasku”, który ukaże się już we wrześniu i będzie opowiadał o przygodach Riley (najlepszej przyjaciółki Lauren). 

Dziękuję!

Powieść Odrobina brokatu kupisz na stronie księgarni taniaksiazka.pl  w dziale bestsellery

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum.Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

5 komentarzy

  1. Odpowiedz

    Drusilla

    12 lipca 2018

    O, widzę, że akurat taniaksiazka ma niezłą przecenę! Chyba się skuszę, bo od dawna chciałam przeczytać 🙂

  2. Odpowiedz

    Ewa

    12 lipca 2018

    Nie mój gatunek, ale chętnie sprawdziłabym czy mi poprawi humor 😀

  3. Odpowiedz

    TosiMama

    12 lipca 2018

    Dla nie chyba nie. Choć nie wiem po co sięgnę, kiedy będę miała gorszy dzień;)

  4. Odpowiedz

    Books My Love

    13 lipca 2018

    nie czytam literatury dla młodzieży albo zaintrygował mnie fragment Twojej recenzji na temat tej książki: „nieświadomie zmusza ją do uczestniczenia w życiu rówieśników, w taki sposób, w jaki Lauren nigdy nie chciała i w dalszym ciągu nie chce uczestniczyć. „

  5. Odpowiedz

    Ka Ewa

    14 lipca 2018

    Nie mój klimat, ale zastanawia mnie kogo zaprosili: „zapraszają do domku gościnnego kolegę sprzed lat jej starszego brata” dałaś do myślenia 🙂

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS