Nazywam się Milion – Karina Krawczyk

Nazywam się Milion

Coraz częściej i z większym entuzjazmem sięgam po książki polskich pisarek i pisarzy. Dlatego wiec, gdy nadarzyła się okazja, z ogromną przyjemnością zagłębiłam się w lekturę intrygującego tytułu spod pióra Kariny KrawczykNazywam się Milion”. 

Zarys fabuły

W szpitalu psychiatrycznym przebywa cierpiąca na amnezję dziewczyna. Jej jedynymi wspomnieniami są nawiedzające ją sny o tajemniczej kobiecie, którą, jest przekonana, kiedyś znała. Do tego wciąż powtarza jedno zdanie: Nazywam się Milion! Zbiegiem okoliczności poznaje komisarza Kirskiego, który niedawno wznowił służbę w policji i od razu uwikłał się w sprawę narkotykowej mafii. Dziewczyna prosi go o pomoc w odzyskaniu swojej przeszłości i tak zaczyna się ich wspólna historia. 

Moja opinia i przemyślenia

„Nazywam się Milion” to jedna z tych książek, które z początku zniechęcają, by chwilę później wciągnąć czytelnika do swojego świata i nie wypuścić aż do ostatniej strony. Czy potraficie sobie wyobrazić sytuację, w której zupełnie nie pamiętacie swojego życia? Nie wiecie niczego na swój temat. Jesteście niczym nienapisana jeszcze książka. To przerażająca wizja, która niejednego mogłaby przytłoczyć. Jednak nie bohaterkę powieści, która jest zdeterminowana, by odzyskać własną tożsamość.

Karina Krawczyk ma lekkie pióro i doskonale przygotowała się pod względem merytorycznym do stworzenia swojej książki. Przekazuje czytelnikom wiele ciekawostek z różnych dziedzin, wplatając je zręcznie w treść powieści. Nadają one lekturze dodatkowego, wyrazistego charakteru. Na końcu książki pojawia się bogata lista źródeł i bibliografia. W treści nie brakuje również adekwatnych do sytuacji cytatów, zarówno z literatury klasycznej, jak i popkultury.  

Szczerze przyznam, że powieść „Nazywam się Milion” bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Mimo że zaciekawiły mnie opis i okładka, to spodziewałam się raczej banalnej historii, która podąża usłaną schematami drogą. Nic bardziej mylnego. Karina Krawczyk miała na swoją powieść prawdziwy, bardzo rozbudowany pomysł i nie pisała jej na przysłowiowym kolanie, jak często się zdarza polskim pisarzom i pisarkom. Stworzyła doskonałą, bogatą w szczegóły historię, która łączy ze sobą kilka gatunków literackich. Podziwiam ją również za to, że elementy jej układanki doskonale do siebie pasują i mimo że jest ich naprawę wiele, to wspólnie, zamiast przesytu, tworzą oszołamiające, trudne do ułożenia puzzle. 

Podsumowanie

„Nazywam się Milion” to po prostu świetna książka. Jest dobrze i lekko napisana, przyjemnie się ją czyta i niezwykle wciąga. Jednocześnie dostarcza rozrywki i zmusza do przemyślenia kilku istotnych kwestii. Serdecznie polecam, gdyż warto poznać ten tytuł. 

Dziękuję!

Przeczytaj również:

Samobójca – Agnieszka Ziętarska

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

37 komentarzy

  1. Odpowiedz

    Paulina

    9 września 2019

    Mam ją w planach 🙂
    Czytałam mnóstwo dobrych opinii i aż mnie do niej ciągnie!

  2. Odpowiedz

    Iwona

    9 września 2019

    Książka zdecydowanie w moim klimacie. Uwielbiam tego typu historie. Być może skuszę się na tę pozycję w jakiś jesienny wieczór.

  3. Odpowiedz

    Czytanie jest magiczne!

    9 września 2019

    Również miałam ochotę zapoznać się z tą historią i mnie zachwyciła. Chyba największe książkowe zaskoczenie w tym roku!

  4. Odpowiedz

    Justyna Leśniewicz

    9 września 2019

    Chyba nie słyszałam o tej książce wcześnie, albo nie potrafię sobie teraz nic o niej przypomnieć
    Przekonuje mnie fakt, że autorka nie podąża utartymi schematami. Może kiedyś się skuszę 😊

  5. Odpowiedz

    Justyna Leśniewicz

    9 września 2019

    Przekonuje mnie fakt, że autorka nie podąża utartymi schematami. Być może się skuszę 😊

  6. Odpowiedz

    Meg Sheti

    9 września 2019

    Wygląda to całkiem ciekawie! Lubię w literaturze motyw amnezji i szpitali psychiatrycznych!

  7. Odpowiedz

    Psyche Tee - Wirtualny Gabinet Psychologiczny

    9 września 2019

    Bardzo mnie cieszy, że kolejny raz przedstawiasz książki polskich autorów:) Dobrze jest wiedzieć, co czytać na rodzimym yynku:)

    • Odpowiedz

      Vicky

      12 września 2019

      Coraz bardziej się do nich przekonuję 🙂

  8. Odpowiedz

    august

    9 września 2019

    Początek fabuły przypomniał mi genialną grę Torment. Dzięki za recenzję. Książka mnie zaciekawiła.

  9. Odpowiedz

    Magdalena

    9 września 2019

    Chętnie bym ją przeczytała!

  10. Odpowiedz

    Głodna Wyobraźnia

    9 września 2019

    Zapowiada się ciekawie, dzięki za polecenie!

  11. Odpowiedz

    Luk Art

    9 września 2019

    Zapowiada się świetnie. Uwielbiam takie klimaty, muszę sięgnąć po ten tytuł.

  12. Odpowiedz

    Bookendorfina

    9 września 2019

    Lubię połączenia gatunków, nadawanie fabule wielowymiarowości, opis sprawia, że coś przyciąga mnie do tej książki. 🙂

  13. Odpowiedz

    Irena Bujak

    9 września 2019

    Brzmi naprawdę ciekawie, zaintrygowałaś mnie tym, co piszesz o fabule. 😉

  14. Odpowiedz

    Paulina

    9 września 2019

    Zawsze sceptycznie podchodzę do książek polskich autorów. Ale po przeczytaniu paru powieści Michalak, zawsze daję im szansę. Ta książka, o której piszesz, jakby mnie na początku zniechęciła, to raczej nie miałaby szansy mnie wciągnąć 🙂 Dlatego przy najbliższej okazji wstąpię do księgarni i zwrócę uwagę na ten egzemplarz 🙂

    • Odpowiedz

      Vicky

      12 września 2019

      Michalak pisze bardzo wciągająco, ale nie ukrywajmy, że najczęściej tworzy banały i schematy. Tu nie ma ani tej lekkości, dzięki którym połykasz książkę w ciągu trzech godzin, ani takich głupot. Ciężko mi to inaczej ubrać w słowa, bo to temat rzeka.

  15. Odpowiedz

    zaczytanamarzycielka8

    9 września 2019

    Wydaje się być naprawdę ciekawą książką, teraz na te jesienne pogody przy kominku 😉

  16. Odpowiedz

    Katarzyna Krasoń

    9 września 2019

    Psychiatria jest bardzo ciekawą dziedziną medycyny, nadal całkowicie nieodkrytą. Mogłabym o tym opowiadać godzinami,bo chociaż jestem położną, to zajęcia z psychiatrii miałam i nadal pogłębiam temat hobbystycznie. Chętnie przeczytam dlatego tę książkę 🙂

    • Odpowiedz

      Bookendorfina

      10 września 2019

      Bo ludzie nie dają się zaszufladkować, każdy z nas jest inny, na szczęście. 🙂

    • Odpowiedz

      Vicky

      12 września 2019

      Bardzo ciekawy zawód, ale pewnie też spotykasz (będziesz spotykała) się z wieloma trudnościami.

  17. Odpowiedz

    Marta K.

    10 września 2019

    Do tej książki mam bardzo mieszane uczucia. Długo nie mogłam się wciągnąć w historię, a jak już to zrobiłam okazało się, że to koniec. Czytając faktycznie odnosi się wrażenie, że autorka wszystko miała zaplanowane od A do Z, jednak mi jako czytelnikowi przeszkadzały historyczne wstawi, których nie mogłam nijak powiązać z całą fabułą.

    • Odpowiedz

      Vicky

      12 września 2019

      Moim zdaniem pasowały, ale faktycznie początek nie należy do najbardziej wciągających. Trudno się w niego wgryźć (potem jest już z górki).

  18. Odpowiedz

    Monika Monime.pl

    10 września 2019

    Mnie sam tytuł już zaciekawił. Jakoś przypomina mi biblijny cytat „jam jest legion”.

  19. Odpowiedz

    Magia_ksiazek

    11 września 2019

    Nie słyszałam jeszcze o tej książce, jednak nie czuje się zmuszona do czytania jej. Czytałam już wiele historii o podobnej fabule i niestety mam już trochę dość takiej tematyki.

  20. Odpowiedz

    Martyna

    11 września 2019

    Chętnie przeczytam 🙂

  21. Odpowiedz

    Kasia

    12 września 2019

    Bardzo dobra recenzja! Książka wygląda ciekawie, na pewno po nią sięgnę 😉

  22. Odpowiedz

    Aleksandra_B

    15 września 2019

    Często się zdarza, że ciężko wbić się w rytm jakiejś książki, by później nie umieć się oderwać od lektury. Tylko w takich przypadkach trzeba być naprawdę cierpliwą istotą. Tak czy siak ja taka bywam, a że książka od dłuższego czasu za mną chodzi, to chętnie bym się do niej dorwała.

  23. Odpowiedz

    Dominika Róg-Górecka

    15 września 2019

    Brzmi ciekawie, chociaż sama okładka nie jest zachęcająca.

  24. Odpowiedz

    Wiewiórka w okularach

    15 września 2019

    Najbardziej mnie się podoba ten tytuł, kojarzy mi się (z tego, co wiem, bardzo prawidłowo) z Dziadami Mickiewicza. 😀 A że o recenzowanej przez Ciebie książce słyszałam same dobre opinie, to się chętnie przekonam, czy też mnie przypadnie do gustu. 🙂

  25. Odpowiedz

    Wiktoria

    16 września 2019

    Gdzieś widziałam tę książkę, jednak nie pamiętam gdzie.

  26. Odpowiedz

    Viki

    16 września 2019

    To jest książka która jest w moich teraźniejszych klimatach i Chciałabym móc ją przeczytać i mam nadzieję że kiedyś trafił w moje ręce

  27. Odpowiedz

    Malwina

    16 września 2019

    Nie słyszałam o tej książce, ale czuję się zachęcona do jej lektury 🙂

  28. Odpowiedz

    Radosna

    20 września 2019

    Czytałam tą książkę i zgadzam się z Twoją opinią w 100%. Od siebie mogę dodać,że były momenty, które mi osobiście się dłużyły, ale dobrze ją wspominam. Zwłaszcza zakończenie.

    Książki jak narkotyk

  29. Odpowiedz

    Kinga

    26 września 2019

    Już gdzieś komentowałam tą książkę. Chce ją przydarzyć. Mni kupił szpital psychiatryczny 😁

  30. Odpowiedz

    Toukie

    3 października 2019

    Oryginalność powieści bardzo mnie zachęca. Jak każdy, cenie sobie takie nieschematyczne powieści.

  31. Odpowiedz

    Stacja Książka

    11 października 2019

    Z książkami często mam tak, ze jak zniechęcają mnie na początku, to już nie kontynuuję, a jak widać po Twoim przykładzie czasami warto się przemóc, bo powieść może się jednak okazać ciekawa.

Leave a Reply to Radosna / Cancel Reply

RELATED POSTS