Księżyc i wampirzyca – J.R. Rain

„Księżyc i wampirzyca” to już drugi tom cyklu „Wampir do wynajęcia”. We wrześniu, w księgarniach, pojawi się trzecia część „Amerykański wampir”. Książki opowiadają historię Samanthy Moon, byłej pracownicy federalnego urzędu, a obecnie – pełnoetatowej wampirzycy znanej również jako Luna. Autor powieści, J.R. Rain, zanim zaczął zajmować się zawodowo powieściopisarstwem, pracował jako prywatny detektyw. Stąd jego historie wydają się dopracowane i bardzo realistyczne. Początkowo wszystkie swoje książki wydawał jedynie w formie e-booków.

Sam działa jako prywatny detektyw. Podczas spotkań z klientami ukrywa się pod kapeluszem, ponieważ jak twierdzi, jest kobietą modną i w promieniu metra od niej, nikt nie może zobaczyć słońca. Jest to dobry wybieg, pozwalający na ukrycie jej prawdziwych motywów. Prawda natomiast jest prosta, a mimo to nie do uwierzenia. Samantha Moon jest wampirem. Jako detektyw stara się pomagać innym. Rozwiązuje ich problemy i ze wszystkich sił walczy o sprawiedliwość, zwłaszcza tam, gdzie policja jest bezradna. Kto jednak pomoże jej samej? Kobita bezustannie toczy walkę z własną, zyskaną przed sześciu laty, naturą.

Wampiry w dzisiejszej literaturze to temat rzeka, jak więc możliwe jest to, że niektórzy pisarze w dalszym ciągu potrafią czytelnika w miły sposób zaskoczyć? Przygody Luny to wybuchowa mieszanka fantastyki z powieścią obyczajową i kryminałem. Fabuła książki jest ciekawa i została dobrze przemyślana. Losy wampirzycy poznajemy z jej perspektywy, a autor w treści, oprócz samej akcji, zawarł również wiele lekkiego humoru. Dzięki temu powieść niemalże sama się czyta. Przyznam szczerze, że jestem zdziwiona tym, iż cykl stworzył mężczyzna. Doskonale przedstawia bowiem kobiecy punkt widzenia. Dziwniejsze jest jednak to, że sam w swojej autobiograficznej notce przyznaje, że pierwszy raz pocałował dziewczynę dopiero, kiedy znalazł się w college.

W „Księżycu i wampirzycy” Samatha na zlecenie śledzi seryjnego mordercę, który nie waha się uciszyć wszystkich, możliwych świadków. Pojawiają się również inne, poboczne wątki kryminalne, oraz jej prywatne problemy z mężem i potencjalnymi, zabiegającymi o jej względy, amantami, którym ani trochę nie przeszkadza fakt, iż kobieta nie jest do końca normalna. Bardzo podoba mi się to, że autor nie okrywa przed czytelnikami od razu wszystkich kart. Wizję świata nadnaturalnego wymyślił interesującą i pokazuje ją poprzez przekazywanie nam zaledwie strzępków informacji. Wydaje mi się, że dzięki temu właśnie, udało mu uniknąć się banałów i śmieszności oraz tworów nielogicznych. Ma też o czym pisać w kolejnych tomach. Z niecierpliwością czekam na to, co przekaże nam dalej.

Wydanie jest dobrze przetłumaczone i z niezłą korektą. Przyczepić mogłabym się właściwie jedynie do papieru i broszurowej okładki, ale to zdecydowanie nadrabia cena. Jak to w życiu bywa – coś za coś. Książka nie ma zbyt dużej objętości. Mimo 350 stron dość szybko się ją czyta, co jest zasługą nie tylko sporej czcionki, ale również lekkości pióra autora. Właściwie niewiele jest rzeczy, na które w tym wypadku można by pomarudzić.

Lekturę nie tylko tej jednej powieści, ale i całego cyklu „Wampir do wynajęcia” serdecznie polecam jako pozycję lekką, czysto rozrywkową, stworzoną specjalnie po to, by oderwać się od szarej rzeczywistości. Książka jest ciekawa i dobrze napisana, a czytanie jej sprawia wiele przyjemności. Czego po paranormalnym kryminale można oczekiwać więcej? Mnie samej właśnie tyle wystarczy.

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu G+J

Zachęcam również do odwiedzenia strony domowej autora.

0 Comments

  1. Odpowiedz

    Nevermore

    31 lipca 2012

    Nie czytałam jeszcze żadnego paranormalnego kryminału, więc dlaczego nie?:)

  2. Odpowiedz

    Miłośniczka Książek

    31 lipca 2012

    ciekawie się zapowiada, trzeba przyznać 🙂

  3. Odpowiedz

    Lexii

    1 sierpnia 2012

    Paranormalny krymianal to nowosc jak dla mnie ale moze sie skusze ;a tak wogole polecam ksiazki P.C Cast wezwanie bogini ,nie wiem czy czytalas ale cykl jest niesamowity-ja jak czytalam Bogini oceanu to mialam gesia skorke na rekach i wszedzie indziej ;p

  4. Odpowiedz

    inka144

    16 sierpnia 2012

    Nie przepadam za książkami o wampirach. Chyba wszystko zaczęło się od “Zmierzchu” pani Meyer, a potem doszły jeszcze “Pamiętniki wampirów” L. J. Smith i cała reszta. Po książkę z całą pewnością nie sięgnę, choć twoja recenzja wskazuje, że w wolnym czasie warto ją przeczytać.
    Super recenzja 😉
    Pozdrawiam

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS