Motyle – Robert M. Jurga

bjehijaaKolorowanki dla dorosłych przez długie miesiące pozostają w modzie. Wciąż przybywa ich na sklepowych półkach. Kwiaty, fantazyjne wzory, budowle, fantastyczne stworzenia – każdy może wybrać co tylko mu się zamarzy. Nakładem wydawnictwa Vesper ukazała się nieco inna książeczka. To edukacyjna kolorowanka „Motyle”, przy pomocy której tworzymy swój własny, motyli atlas.

Książka do kolorowania jest stosunkowo opaśnym tomiszczem i ma kwadratowy format. Rysunki wydrukowane zostały na grubych kartkach, także nie będą przebijały na drugą stronę, nawet jeżeli ktoś ma zamiłowanie do kolorowania cienkopisami czy przystosowanymi do tego flamastrami. Jednak nawet gdyby coś przypadkiem przebiło, to nic nie szkodzi – ilustracje drukowane są jedna na kartkę, a po drugiej stronie umieszczony został krótki opis konkretnego motyla. Co to w praktyce oznacza dla miłośników kolorowania? Przede wszystkim wygodę! Nie muszą się męczyć z kolorowaniem obrazków w miejscu zagięcia strony. Osoba, która składała „Motyle” do druku posiada bardzo praktyczną wyobraźnię i naprawdę fajnie to przemyślała.

motyle2

Nie wszystko jednak wygląda tak idealnie jak pomysł i wydanie. Wewnątrz jest oczywiście wiele cudownych ilustracji do kolorowania, ale równie dużo jest takich zupełnie prostych, bez dużej ilości szczegółów i właściwie niedopuszczających do siebie własnych wariacji osoby, która się z nimi bawi. Konkretny motyl lub ćma, w konkretnym ubarwieniu i… koniec. Właściwie to nie byłoby takie złe, gdyby podrzucając nam taką inspirację autor kolorowanki dodał jeszcze jakiś wzór – jak ten motyl w rzeczywistości wygląda. Tego jednak również zabrakło, więc niektóre grafiki stoją na skrzyżowaniu i wahają się w którą stronę postawić swój krok.

Wraz z poprzednim akapitem kończę jednak narzekanie. Moją nową miłością stał się Spialia Sertorius, bardzo rzadki gatunek motyla, występujący obecnie jedynie w Sudetach. W kolorowance przedstawiony został wśród róż, których wzór trzeba… samodzielnie dokończyć. W tym miejscu rozpoczyna się kreatywna część zabawy. „Motyle” Roberta M. Jurga to książeczka, którą w wielu miejscach trzeba nie tylko pokolorować, ale również uzupełnić lub w ogóle samodzielnie narysować – czasami według zamieszczonych w niej wskazówek, a niekiedy według własnych wariacji. Na jednej ze stron znalazł się nawet bardzo rozbudowany, trudny do przebycia labirynt.

motyle1

„Motyle” z czystym sumieniem mogę polecić wielbicielom kolorowanek i nie tylko. To świetnie wydana, pomysłowo skonstruowana, kreatywna książeczka, która z pewnością zadowoli każdego, kto ma w sobie chociaż strzępek artystycznej duszy. Kolorowanka z łatwością również rozbudzi fascynację różnorodnością gatunków motyli, które – co ciekawe – żyją właśnie w Polsce!

Dziękuję!

vesper250

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale DuzeKa oraz Secretum.Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

3 komentarze

  1. Odpowiedz

    Irena (Bujaczek) Bujak

    3 kwietnia 2016

    Przy pierwszym rysunku co masz siedziałam nad samym wieńcem 3 godziny 😀

    • Odpowiedz

      Vicky

      3 kwietnia 2016

      A ja muszę sobie w końcu jakieś miękkie kredki zorganizować ^^

  2. Odpowiedz

    Małgorzata Litwin

    5 kwietnia 2016

    Wydawało mi się, że kolorowanki nie przypadną mi do gustu, ale ostatnio dostałam jedną i przepadłam! Nie sądziłam, że może to być takie relaksujące (poza momentami, w których łamią się kredki). W tej mojej książeczce z kolorowankami brakuje ciekawych rysunków, więc myślę nad kupnem jakiejś innej, motyle akurat byłby świetne 🙂

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS