Fantasy

Znajdują się tutaj opowiadania fantasy w fikcyjnym świecie mojej produkcji.

 

Epoka wiktoriańska – okres w dziejach Wielkiej Brytanii pod panowaniem królowej Wiktorii Hanowerskiej. Królowa sprawowała rządy w latach 1837-1901. Był to jeden z najdłuższych nieprzerwanych okresów panowania jednego monarchy w nowożytnej historii. Wielka Brytania była wtedy u szczytu potęgi imperialnej, mówiło się, że nad Imperium Brytyjskim “słońce nigdy nie zachodzi”. W kraju panowała stabilizacja i rósł dobrobyt, a Wielka Brytania stała się największym mocarstwem światowym.

Panowała wówczas słynna rygorystyczna moralność (stąd te zakrywające niemalże całe ciało suknie) , głosząca potrzebę ukrywania lub wręcz tłamszenia uczuć, przeciw czemu protestował m.in. Charles Dickens. Wiktorian obowiązywało wiele konwenansów społecznych, do których musieli się dostosowywać. Idealna kobieta wiktoriańska to model “anioła w domu” – kobieta zarówno piękna, jak i zaradna, pracowita, odpowiedzialna, będąca strażniczką domowego ciepła i moralności. Panował też model kobiety upadłej (fallen woman), pozbawionej poczucia moralności. To kobieta, która zatraciła się w zbytkach i zgorszeniu cielesnym (w epoce wiktoriańskiej bardzo rozwinęła się prostytucja).

W niektórych dziedzinach sztuki długa stabilizacja polityczna przeistoczyła się w końcu w stagnację i zadowalanie się tą samą, stabilną i solidną, ale niewyszukaną twórczością. Za to literatura piękna rozkwitała. Ducha tej epoki oddają m.in. utwory Dickensa, Shawa czy też bardzo  popularne opowiadania o Sherlocku Holmesie Conan’a Doyle. *(informacje w większości zaczerpnięte z wiki)

Tylko dlaczego ja o tym piszę? No właśnie! Większość budowli, strojów i cały ten niesamowity klimat filmów Tima Burtona przedstawia właśnie jego wizję Epoki Wiktoriańskiej. Toteż i ona przewija się dosyć często przez moje opowiadania.

 

Illi’andin – rasa demonów, którą wymyśliłam na potrzeby swojego fantastycznego świata w różnych opowiadaniach. Jak głupio by to nie brzmiało, władają różnymi żywiołami, najsilniejsze demony to te „czystej krwi” które nie mają śmiertelnych rodziców, a po prostu się pojawiają. Synowie Ziemi, ponieważ nigdy nie rodzą się w ten sposób dziewczynki. Regenerują swoje siły dzięki ludzkiej krwi, ale nic wspólnego z wampirami nie mają (no może poza tym, że w większości ich nienawidzą). Są to istoty długowieczne szybsze i silniejsze od ludzi, a do tego oprócz magii żywiołów mają też władzę nad materią. W normalnym świecie ukrywają swoje skrzydła i broń w „miejscu poza czasem” które jednocześnie istnieje i nie. Można je zranić jedynie przy po mocy rzadko spotykanej, czarnej stali, tylko po niej ich rany się nie goją. *(pisane na potrzeby ludzi dociekliwych, ze specjalnymi pozdrowieniami dla Irresy)



Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.