Czerwony Kapturek / Śpiąca Królewna – Gabriela Mistral

czyli koszmarne bajeczki, po których żadne dziecko nie będzie mogło zasnąć…

Gabriela Mistral, niezwykle zainteresowana zakorzenioną w tradycji literaturą dla dzieci, zaczęła pisać swoje własne interpretacje. Do jej twórczości trafiły między innymi baśnie Charlesa Perraulta, takie jak „Czerwony Kapturek” czy „Śpiąca Królewna”. Niedawno nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia ukazały się książeczki bogate w ilustracje Carmen Cardemil oraz opatrzone komentarzem krytyka literackiego Manulea Pena Munoz.

Śpiąca Królewna

Książeczka zawiera pisany wierszem utwór z pogranicza snu i jawy, nieco odbiegający formą od wersji „Śpiącej Królewny”, którą wszyscy dobrze znamy. Bardzo spodobał mi się przekład pani Krystyny Rodowskiej, który uważam za naprawdę dobry i poetycki. Wystrzegła się braku logiki i jakichkolwiek śmieszności, zachowując przy tym urok niektórych wersów. Zasadniczo wiersz jest ładny, ale otaczają go tak ponure ilustracje, że nie sądzę, by książeczka nadawała się dla dzieci.

Szczegółowe informacje

autor: Gabriela Mistral
ilustrator: Carmen Cardemil
tłumacz: Krystyna Rodowska
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
rok wydania: 2017 
liczba stron: 32 
numer ISBN: 978-83-10-13181-2

Czerwony Kapturek

Książeczka zawiera rymowany utwór inspirowany historią „Czerwonego Kapturka”. Interpretacja Gabrieli Mistral jest jednak jeszcze bardziej brutalna od oryginalnej baśni i co najsmutniejsze nie zawiera szczęśliwego zakończenia.

Szczegółowe informacje

autor: Gabriela Mistral
ilustrator: Carmen Cardemil
tłumacz: Krystyna Rodowska
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
rok wydania: 2017 
liczba stron: 32 
numer ISBN: 978-83-10-13179-9

Kiedy patrzę na maleńki rysunek dzika, wiewiórki czy sowy dochodzę do wniosku, że artystka Carmen Cardemil potrafi naprawdę ładnie rysować. Nie rozumiem więc dlaczego stworzyła postać Czerwonego Kapturka i Wilka w takim abstrakcyjnym, ciężko przyswajalnym stylu. Nie twierdzę, że znam się na sztuce i mogę ją profesjonalnie oceniać, natomiast wiem jedno – taki styl w ogóle mi się nie podoba i nie przypadnie do gustu również dzieciom.

Przyznam szczerze, że sięgając po bajki byłam przekonana, że są one przeznaczone dla dorosłych i nieco zszokował mnie przedział wiekowy 0-6 lat. Są one trudne i otoczone ponurymi ilustracjami.  „Czerwony Kapturek” jest również niezwykle brutalny. Jestem w stanie zrozumieć w jaki sposób powstała ta publikacja. Autorka urodziła się pod koniec XIX wieku i wówczas ludzie mieli nieco inne podejście do życia. Teraz jednak, w XXI wieku, rodzice starają się dostarczać dzieciom przyjemnych treści, kolorowych i edukacyjnych. Po bajkach stworzonych przez Gabrielę Mistral z pewnością większość z nich miałaby w nocy koszmary.

Zdecydowanie nie lubię również oprawy graficznej w wykonaniu pani Carmen Cardemil. Zastosowała ona przeróżne techniki malarskie, między innymi akwarelę, temperę i kolaż. Przyznam, że do publikacji przyciągnęła mnie okładka, która skojarzyła mi się z ekologicznymi zeszytami, propagującymi ochronę drzew. Nie spodziewałam się jednak, że całość utrzymana będzie w tonie brudnopisu. Wnętrze przypomina nieco zeszyt niestarannego, nudzącego się na lekcjach nastolatka.

Podsumowując – Gabriela Mistral urodziła się pod koniec XIX wieku i myślę, że tam właśnie jej twórczość powinniśmy pozostawić. Wydawać ją można by jako interpretację dla dorosłych i doskonały przykład na literaturę ówczesnych czasów. Kompletnie jednak nie nadaje się do wydań dla małych dzieci i jako takiej zdecydowanie jej nie polecam – ani „Czerwonego Kapturka” ani „Śpiącej Królewny”.

Dziękuję!

O Autorce słów kilka
Gabriela Mistral (właściwie Lucila de María Godoy Alcayaga) – urodziła się w 1889 roku w miejscowości Montegrande w niedostępnych, wysokich Andach. Chilijska poetka, dyplomatka i działaczka oświatowa. Już jako nastolatka zaczęła pracować jako nauczycielka, co kontynuowała przez wiele lat. Jej debiutem poetyckim były słynne Sonetos de la muerte(Sonety śmierci), nagrodzone w 1914 roku na konkursie literackim w Santiago de Chile. Gabriela Mistral należała do ludzi otwartych na różne doświadczenia i kultury, w związku z pracą w służbie dyplomatycznej dużo podróżowała po Ameryce Łacińskiej i Europie. Żywo angażowała się w sprawy społeczno-polityczne, a także w rozwój systemu edukacyjnego w Ameryce Łacińskiej. Pisała do największych chilijskich gazet. Poezję tworzyła pod pseudonimem literackim, którego przyjęcie było wyrazem uznania dla jej ulubionych twórców Gabriele D’Annunzio i Frédérica Mistrala. Jej wiersze cechuje duża emocjonalność i bezpośredniość wyrazu, odczucie namacalnej obecności rzeczy i zjawisk natury, takich jak chleb, woda, sól, powietrze, ziemia, góry. W 1945 roku, jako pierwsza w historii Ameryki Południowej, otrzymała literacką Nagrodę Nobla. Zmarła w 1957 roku w Nowym Jorku, gdzie pełniła funkcję konsula chilijskiego. Jej literacka spuścizna obejmuje prozę i poezję, wiele jej utworów przechowuje archiwum Biblioteki Narodowej Chile.

Śpiąca Królewna

Czerwony Kapturek

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum.Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

6 komentarzy

  1. Odpowiedz

    AnetaWojtiuk.pl

    25 stycznia 1970

    Złe zaklasyfikowanie książki pod względem wieku to może być wina wydawnictwa. Chociaż dzieci tak naprawdę są już przyzwyczajone do takich ilustracji i nie wywołują w nich takich emocji jak w nas. A na pewno nie takie, jakie my myślimy, że będą odczuwać. Pozycji tych nie miałam w ręce, wiec jeszcze się nie ustosunkuje do nich. Mam nadzieje, że będę miała ku temu okazje.

  2. Odpowiedz

    Justyna Leśniewicz

    25 stycznia 1970

    Cóż za oryginalna odsłona kultowych bajek. Nie jestem pewna, czy kategoria wiekowa jest odpowiednia dla moich dziewczyn, mimo że wydawca twierdzi inaczej. Bajki jak najbardziej dla mnie, dla moich dzieci wolę jednak wersję prawdziwą 🙂

  3. Odpowiedz

    Books My Love

    25 stycznia 1970

    coraz więcej cudownych pozycji dla dzieci 😀 cudownie 😀

  4. Odpowiedz

    Agata Róża Skwarek

    25 stycznia 1970

    Widziałam i nie podoba mi się to ogromnie. Bajki były takie, jakie były czasy. Kiedyś dzieci wychowywano inaczej, żyły w brutalniejszej, groźniejszej rzeczywistości, więc i takie były baśnie. Wraz ze wzrostem bezpieczeństwa, bajki łagodniały. Tak brutalne, smutne bajki nie są odpowiednie dla maluszków poznających świat. Po co im psuć dzieciństwo? Nie powiem. Chętnie poczytam pierwotne wersje bajek, ale na mnie nie zrobiłyby takiego wrażenia. A mówiąc o rysunkach – w czerwonym kapturku są one ohydne.

  5. Odpowiedz

    MrHyde

    5 marca 2017

    „Interpretacja Gabrieli Mistral jest jednak jeszcze bardziej brutalna od oryginalnej baśni i co najsmutniejsze nie zawiera szczęśliwego zakończenia.” Z tego co wiem, „oryginalna” czyli najstarsza wersja tej bajki, zapisana pod koniec XVIII wieku we Francji, jest brutalna, niesmaczna – punktem kulminacyjnym (humorystycznym?) jest nieświadomy kanibalizm – i nie ma happy endu. Leśniczy w cudowny sposób ratujący dziewczynkę pojawia się dopieru u Grimmów.

    • Odpowiedz

      Vicky

      5 marca 2017

      Zasadniczo chodzi o to, że wydawnictwo wrzuciło książkę w kategorię wiekową 0-6 lat…

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS