Browsing Category

Kids

Berlin. Znam to miasto – Judith Drews

Berlin to bardzo ciekawe miasto. Gdy miałam okazję, poznawałam je z przyjemnością. Co by się jednak stało, gdyby uciekły wszystkie zwierzęta z berlińskiego ZOO i zaczęły dokazywać przy najbardziej charakterystycznych obiektach miasta? Zapanowałby prawdziwy i bardzo wesoły chaos! O wydaniu słów kilka Książeczka ma czternaście tekturowych stron. Zarówno za treść, jak i za ilustracje odpowiedzialna

Kolorowe morze / Kolorowy las – Nastja Holtfreter

Propozycji książeczek dla najmłodszych jest teraz tak wiele, że trudno wypatrzyć jakąś w tłumie. Musi wyróżniać się czymś naprawdę wyjątkowym. Czy takie właśnie są tytuły „Kolorowe morze” i „Kolorowy las” autorstwa Nastji Holtfreter? Moja opinia i przemyślenia Książeczki są kartonowe i liczą sobie po osiem stron każda. Skierowane zostały typowo do najmłodszych czytelników. Na kolorowych

Wiosna, lato, jesień, zima w moich rymach – Wanda Chotomska

Wiersze Wandy Chotomskiej towarzyszą nam od najmłodszych lat. Czytali je nam rodzice, a teraz my czytamy je swoim dzieciom. Są to utwory mądre, lekkie i pełne uroku. „Wiosna, lato, jesień, zima w moich rymach” to zbiór wierszy, które płyną przez wszystkie pory roku.  O publikacji słów kilka Wstęp do książki napisała Ewa Chotomska, córka poetki,

Księżycowy sorbet – Baek Heena

Istnieje pewna koreańska, ludowa legenda o królikach, które zamieszkują księżyc. Dla Baek Heena  stała się ona inspiracją. To właśnie na jej podstawie powstała krótka baśń o sąsiadach z wilczej kamienicy „Księżycowy sorbet”.  Zarys fabuły Pewnej letniej nocy było tak gorąco, że nikt nie mógł zasnąć. Nie pomagała ani klimatyzacja, ani wciąż obracające się skrzydła wiatraków.

Dzikie sekrety przyrody – Andy Seed

Lubicie poznawać różne przyrodnicze ciekawostki? Ja bardzo je lubię! Swoimi zainteresowaniami staram się zarazić również dzieci. Dlatego z przyjemnością sięgnęłam po przedpremierowy egzemplarz tytułu „Dzikie sekrety przyrody”, który 14 sierpnia ukaże się nakładem Wydawnictwa Literackiego. Mam nadzieję, że właśnie ta książka pomoże mi w mojej misji. Co znajduje się w środku?  W publikacji znalazło się

Tysiąc i jedna mrówka – Joanna Rzezak

Czy jako dzieci zastanawialiście się kiedyś, dokąd wędrują mrówki i jakby to było żyć w mrowisku?  Doskonale pamiętam film z 1998 roku „Mrówka Z”. Gdy go oglądałam byłam nim naprawdę zaintrygowana i to nie przygodami głównego bohatera, a właśnie życiem i hierarchią w kopcu. Joanna Rzezak w swojej książce „Tysiąc i jedna mrówka” zabiera najmłodszych

Królestwo Złociste – Renata Opala

Uwielbiam baśnie, fantastykę szeroko pojętą i historie spisane dla młodszych czytelników. Gdy dodać do tego niezwykłe, barwne ilustracje, powstaje tytuł, który koniecznie muszę przeczytać.  Zarys fabuły Władca Królestwa Złocistego miał nieszczęśliwy wypadek i umarł w młodym wieku, zostawiając po sobie dwójkę dzieci i zrozpaczoną królową. Żałoba po nim jeszcze nie zdążyła przeminąć, gdy do królestwa

Soboty są dla nas – Anna Matysek

„Soboty są dla nas” to książka, która od razu nasunęła mi na myśl przygody „Dzieci z Bullerbyn” spod pióra mojej ukochanej pisarki Astrid Lindgren. Z przyjemnością więc sięgnęłam po nowo wydaną historię, tym razem autorstwa polskiej pisarki Anny Matysek. Czy jednak udało jej się spełnić moje oczekiwania? Zarys fabuły Wiejski domek pod lasem to marzenie

Megachłopiec i Wszechkarton – Paweł Krupski

Dziecięca wyobraźnia to cudowna sprawa. Każda, nawet najbardziej niepozorna rzecz może być początkiem doskonałej zabawy i przygody życia. Paweł Krupski w swojej książeczce dla najmłodszych opowiada o pełnym wrażeń dniu pewnego małego chłopca. Zarys fabuły Pewnego dnia mały chłopiec o wielkiej wyobraźni znalazł zwyczajny karton. Ponieważ jednak miał głowę pełną pomysłów, szybko okazało się, że

Ksiądz Twardowski dzieciom

Gdy byłam jeszcze bardzo mała, pewnego dnia ciocia przyniosła do domu zbiór opowiadań noszący tytuł „Patyki i patyczki”. Jak się zapewne domyślacie, jego autorem jest nieżyjący już ksiądz Jan Twardowski. Uwielbiałam te historie! Szczególnie upodobałam sobie tytułowe opowiadanie i wciąż od nowa, każdego wieczoru, prosiłam ciocię, żeby mi je czytała. Nic więc dziwnego, że w